Jesteś zmęczona? Zastosuj ten jeden prosty trik…

Co robię, gdy jestem zmęczona macierzyństwem, ciągłym wołaniem mamo, chodzeniem za mną do łazienki, marudzeniem, noszeniem, wstawaniem w nocy, karmieniem, sprzątaniem jedzenia z podłogi i ścian, przeczekiwaniem histerii, płaczem, ząbkowaniem, układaniem wieży z klocków, zakładaniem butów, odpowiadaniem 10 razy na to samo pytanie? Odpowiedź Cię zadziwi…

Ostatnio pisałam o tym, że każda z nas ma czasami dość własnych dzieci [Masz czasem dość własnych dzieci??? ]. Nie tak na amen, ale tak przez chwilę. I mamy do tego prawo. Niby wiesz, że dzieci to najlepsze, co mogło Cię spotkać, ale czasami jesteś tak zmęczona, że nie wiesz jak się nazywasz. Chciałabyś, aby Twoje dziecko stało się bardziej samodzielne, pragniesz, aby umiało już chodzić czy mówić, zawiązywać samodzielnie buty, samo się najadło, poszło w końcu do żłobka czy przedszkola, żebyś mogła choć na chwilę złapać oddech. Znam to, ale mam jeden prosty trik, który w 2 minuty postawi Cię do pionu, naładuje Ci baterię, pozwoli spojrzeć na codziennie zmęczenie z dystansem.

Zrób sobie kawę i wygodnie usiądź, a zdradzę Cię ten sekret.

…………………………………………………………

…………………………………………………………

…………………………………………………………

Obejrzyj zdjęcia swoich dzieci. Nie te z wczoraj, czy z ostatniej majówki. Obejrzyj zdjęcia sprzed pół roku, a gdy potrzebujesz mocniejszego kopnięcia –jeszcze lepiej sprzed roku, albo więcej.

Szok, prawda?

#Być może Twoje dziecko nie potrafi jeszcze samodzielnie wiązać butów, ale jeszcze niedawno nie potrafiło ich nawet założyć.

#Być może rzuca się na ziemie i tupie nogami, ale przecież jeszcze tak niedawno nie potrafiło nawet samodzielnie usiąść na tej ziemi.

#Może woła 1000 razy na dzień „mamoooooo”, co Cię doprowadza czasem do szewskiej pasji, ale przypomnij sobie jaka byłaś wzruszona, gdy usłyszałaś po raz pierwszy długo wyczekiwane „mama”.

#A może męczą Cię silne emocje Twojej pociechy, fochy, marudzenie – ale przypomnij sobie jak pierwszy raz zobaczyłaś na jego buzi jakąkolwiek emocję – pierwszy uśmiech na Twój widok, łzy jak grochy, gdy coś smutnego stało się w bajce.

#Być może Twoje dziecko nie chce założyć niebieskiej sukienki, tylko czerwoną albo zamiast spodni w kratę – spodnie w auta. A czy pamiętasz tą pierwszą „dorosłą” sukienkę z kokardkami lub spodnie na szelkach?

#Być może męczy Cię to, że budzi się nadal 2 razy w nocy, ale przecież jeszcze tak niedawno przy ząbkowaniu budziło się 20 razy.

#Może jeszcze nie potrafi samodzielnie zjeść, a połowa jedzenia trafia na podłogę, ale czy pamiętasz, że niedawno jego jedynym pokarmem było tylko mleko?

#Być może musisz je nosić cały dzień, ale za 3 lata będziesz się dopraszać o jedno przytulenie.

#Być może nie masz ani chwili dla siebie, Twoja latorośl podąża za Tobą nawet do łazienki, ale za kilka lat, gdy wyjedzie na obóz, a Ty zostaniesz w domu sama, nagle poczujesz w tej łazience straszną samotność.

Uwierz mi. W trudnych chwilach macierzyństwa ten sposób ZAWSZE pomaga. Na co dzień niby zdajemy sobie z tego sprawę – czas biegnie nieubłaganie i nikt go nie zatrzyma, ale dopiero zdjęcia uzmysławiają Ci jak szybko. I zobaczysz, ani się nie obejrzysz, a będziesz tęskniła za chwilami, które teraz wydają Cię się trudne. Bo największa satysfakcję przynoszą przecież rzeczy, w które musimy włożysz wiele, wiele trudu, czasu, pracy, poświęcenia i nieraz przelanych łez.

Dopiero gdy widzisz słodkiego, pulchnego, oślinionego bobasa ze zdjęcia, a przed sobą przemądrzałego kilkulatka z całym kompletem zębów, dopiero wtedy wiesz na pewno, że już wcale nie chcesz, żeby czas tak szybko pędził. Nie chcesz, żeby Twoje dzieci szybciej dorosły, bo są idealne tu i teraz.

Kochaj je, pocałuj, utul. Zapamiętaj ten moment, ten dzień, nawet gdy jesteś tak zmęczona, że nie masz siły się podnieść z kanapy. Zapamiętaj ten moment, gdy zabawnie przekręca słowa, ubiera prawy but na lewą stopę, a połowa spaghetti ląduje na podłodze.

Czasami Cię wykańczają tak, że wołasz o pomstę do nieba. Ale są. Teraz dla Ciebie, w przyszłości dla świata. Twoje. Jedyne. Ukochane. DZIECI. Póki jeszcze dziećmi są…

Zdjęcia Malaika Photography (zajrzyj na jej www lub fb )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *