Inspiracje roku 2020

To jak bardzo rok 2020 był niezwykły, a wręcz HISTORYCZNY, nie podlega dyskusji. Ale czy to rok stracony? Nigdy w życiu! W każdej, nawet najgorszej sytuacji szukam wartości dodanej. Oto moje inspiracje roku 2020, może dla kogoś z Was na rok 2021, czyli rzeczy, dzięki którym moje życie stało się lepsze w różnych obszarach:

KATEGORIA – DOM I DZIECI

Sprzęt AGD roku – robot sprzątający Roborock s5Max. Absolutny hit roku. Znacząco ułatwia życie matki, która przecież wiecznie ma roboty po pachy. Polecam szczególnie dla metraży 100m². Dzięki niemu piję ciepłą kawę. Na drugim miejscu włoski piecyk do pizzy Ferrari. Podczas całego roku to najczęściej używany sprzęt kuchenny.

Zabawka/gadżet roku – rower Woom 2. Historia tego roweru to materiał na dłuższy artykuł 🙂 Po nieudanych kilkunastu próbach nauki jazdy Grzesia na innych rowerach, gdy wsiadł na Wooma, to….. po prostu pojechał. Sprzęt jest drogi, ale wart swojej ceny (kupiliśmy używkę). Poza tym zaraz przejdzie na Ulę.

Marka dziecięca – MyBasic. Uwielbiam ich prostotę, ponadczasowość, no i te kolory!!!! Plus za polską markę. Poza tym można tam też znaleźć ciuchy dla dorosłych, ja mam już 3 t-shirty, które są naprawdę świetne gatunkowo. W MyBasic ubierałam nas na sesję świąteczną.

Marka dla dorosłych – obuwie marcoshoes. Polska marka, duży asortyment, 30 dni na bezpłatny zwrot lub wymianę. Polubiłam się z nimi, odkąd w pandemii pozamykali sklepy.

Podróż roku – trudny orzech do zgryzienia. Mimo pandemii, udało nam się wybrać na aż 3 podróże zagraniczne: w ferie zimowe na Sycylię, latem do Chorwacji na camping, a w sierpniu we dwójkę do Norwegii. Mimo wszystko wybieram camping, o którym pisałam TUTAJ.

Planszówka roku (dorośli) – Rummikub. Wstyd się przyznać, ale Rummikuba poznaliśmy dopiero w tym roku podczas odwiedzin u rodziny w Austrii (pozdrawiamy:)), gdzie zatrzymaliśmy się w drodze na camping w Chorwacji. Kuzynostwo tak nas wkręciło w grę, że w Chorwacji zatrzymaliśmy się w centrum handlowym, gdzie przez 2 godziny szukaliśmy właśnie tej gry. Znaleźliśmy!

Strój roku – zdecydowanie dres! 😉 Swoje wygodne i niebrzydkie zamawiałam z Fasardi.

KATEGORIA KULTURA

Książka roku – nie ma opcji, że wybiorę jedną. Gdybym miała jednak zawęzić mój wybór to padłoby na:

  1. „Dobra relacja. Skrzynka z narzędziami współczesnej rodziny” – M. Musiał
  2. „Rodzeństwo. Jak wspierać relacje swoich dzieci” – M. Stańczyk
  3. „Jak mniej myśleć? Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych” – Ch. Petitcollin
  4. „Hygge. Klucz do szczęścia” – M. Wiking
  5. „Odporność. Czy Twoje dziecko może nie chorować?” – M. Korczyk

Wszystkie te książki były dla mnie w jakiś sposób przełomowe, pozwoliły mi spojrzeć na sprawy z innej perspektywy. Bardzo polecam!

Film roku – „Historia małżeńska”, reż. Noah Baumbach. Piękny, głęboko dotykający film o małżeństwie, relacjach, poświęceniu, opowiedziany w realistyczny, nieprzesłodzony sposób. Uwaga! Facetom może się nie spodobać, za dużo dialogów 😀

Serial roku – „The Affair”. Tytuł jest absolutnie mylący (tł. Romans), gdyż ten serial jest tak wielowymiarowy, że….ach! Jest to historia opowiedziana z dwóch punktów widzenia, na temat miłości, zdrady, relacji, traumy, przywiązania, ale też tego, że życie nie jest czarno-białe, że nie powinniśmy oceniać niczyjej historii na podstawie fragmentu. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego ten serial zdjęto z Netflixa. II miejsce – „Homeland” trzymający w napięciu thriller o agentce FBI (prze, prze, przecudowna rola Claire Danes).

Dokument roku – „The story of God”. Uwielbiam Morgana Freemana, który jest narratorem całej historii. Podróżuje po świecie, aby dowiedzieć się w co ludzie wierzą w różnych jego zakątkach. Rozwijający, uczy tolerancji i wiele mówi o świecie.

Artysta roku – Sam Smith. Muzyka tego Pana towarzyszyła mi w ciągu całego roku. Absolutnie ubóstwiam.

KATEGORIA KOSMETYKA

Kosmetyk roku – krem BB od Pat&Rub. Nigdy nie używałam podkładu (od wielkiego dzwonu), natomiast ten krem to moje odkrycie roku. Jest lekki, nawilża, wygładza i wyrównuje koloryt. Mój makijaż składa się przeważnie właśnie z tego kremu i tuszu do rzęs. Krem nie jest tani, ale baaardzo wydajny.

Akcesorium roku –rękawica do demakijażu GLOVDzięki niej udało mi się prawie w ogóle zrezygnować z płatków i płynu do demakijażu. Rękawicę zwilżasz wodą i…usuwasz makijaż, bez żadnych dodatkowych specyfików. Jest ekologiczna i przyjemna w dotyku.

Nawyk roku – picie wody. W tym roku porządnie się wzięłam za picie wody. Na początku służyła mi do tego aplikacja na zegarku, w której notowałam każdą wypitą szklankę. Niesamowite jak mało pijemy, w stosunku do tego, że nam się wydaje, że pijemy! Dzięki aplikacji nawyk wszedł mi w krew i teraz już jej nie używam. Odpowiednie nawodnienie powoduje, że lepiej śpię, jestem bardziej wypoczęta, nie miewam częstych bólów głowy i moja skóra wygląda znacznie lepiej.

Zabieg roku – depilacja laserowa. Mam wrażliwą i delikatną skórę. Zawsze po usuwaniu owłosienia miałam krosty i zaczerwienienie. Dzięki depilacji laserowej moja skóra jest gładka i delikatna. Boli strasznie, ale warto 🙂 II miejsce – endermologia. Na wiosnę wykonałam serię 10 zabiegów na uda i brzuch, czego efekty widziałam gołym okiem. Skóra stała się jędrniejsza, podniesiona i wygładzona.

Decyzja roku – porzucenie manicure hybrydowego na rzecz pielęgnacji twarzy. Lubię zadbane paznokcie. Ale wraz z przyjściem pandemii postanowiłam zrezygnować z manicure hybrydowego. Przemyślałam sprawę i stwierdziłam, że co niecałe 3-tyg. wydaje pieniądze na coś, co ładnie wygląda i poprawia mi samopoczucie, ale nic z tego nie zostaje. Postanowiłam więc przeznaczyć mój czas i pieniądze na comiesięczną wizytę w gabinecie kosmetologicznym na zabieg pielęgnacji twarzy. W zależności od potrzeb skóry, co miesiąc inny. Efekty są naprawdę świetne, moja skóra wygląda zdrowiej i promienniej.

KATEGORIA SPORT I ZDROWIE

Sport roku – joga, bieganie, trening ogólnorozwojowy (typu tabata). Tutaj się nic nie zmieniło. Na pierwszym roku stawiam jednak jogę. W lutym 2020 uczestniczyłam w weekendowych warsztatach jogowych, które baaardzo polecam. Mam zamiar przekuć to w coroczną tradycję, gdyż świetnie robi na ciało i duszę. Poza tym czas izolacji służył domowej praktyce, a możliwości jogi online są w tej chwili ogromne. Z kim ćwiczę? Przede wszystkim z Madame Ifa, ale też Madalena Yoga, Yoga with Adriene, Małgorzata Mostowska.

Gadżet roku – słuchawki bezprzewodowe Huawei AM61. Używam ich do biegania. Kosztują ok. 99-130 zł (w zależności od koloru), a sprawdzają się świetnie. Nie wypadają z uszu, jakość dźwięku jest bardzo dobra (także basy), są łatwe w obsłudze, a bateria starcza na naprawdę długo. Najlepszą rekomendacją jest to, że kupiłam już trzecią parę: najpierw sobie, potem mamie, a i w końcu mężowi, który postanowił się przerzucić na nie z JBL.

Nawyk roku – leżenie na macie do akupresury Pranamat ECO. Mamy ją od zeszłej gwiazdki. Jest cudowna dla wszystkich z bólami kręgosłupa, ale także zestresowanych i spiętych. Po 20-minutowej sesji na macie czuję się jak nowo narodzona.

Gadżet roku – zegarek smartwatch Garmin. Dostałam od męża na urodziny i już nie wyobrażam sobie życia bez niego. Dużo mówi mi o moich nawykach, ciele i zdrowiu. Dzięki niemu śledzę liczbę kroków, monitoruje parametry podczas sportu, ale co najważniejsze – słucham muzyki offline (bez konieczności brania telefonu na trening). To była najważniejsza dla mnie funkcja przy wyborze konkretnego modelu, który jest do tego lekki i ma ładny design – Garmin vivoactive 4s.

KATEGORIA INNE

Odkrycie roku – podcasty. Nie wiem dlaczego dopiero w tym roku. Może dlatego, że do ich słuchania muszę mieć ciszę, o którą trudno w domu w dziećmi 🙂 Raz eksperymentalnie posłuchałam podcastu zamiast muzyki podczas biegu i tak już zostało. Czego słucham? Głównie nadrabiam informacje ze świata, na czytanie których nie mam czasu na co dzień, jest to więc przede wszystkim Raport o Stanie Świata Dariusza Rosiaka oraz Dział Zagraniczny Macieja Okraszewskiego. Ostatnio trochę też podcastów z tematyki samorozwoju.

Umiejętność roku (zawodowo) – obsługa platform do nauki zdalnej. Nie zliczę już ile kursów zrobiłam już w tym roku i w ilu webinariach wzięłam udział, aby prowadzić ciekawe i atrakcyjne lekcje online. Lubię być z najnowszymi technologiami za pan brat, a w tym roku naprawdę dużo się nauczyłam. Moje ulubione platformy do tworzenia lekcji to genial.ly, wakelet oraz ostatnio nearpod., a do quizów to oczywiście kahoot oraz quizizz.

Umiejętność roku (rozwój osobisty) – warsztaty rodzicielskie w duchu Pozytywnej Dyscypliny. Zrobiłam w tym roku 2 i to była chyba najlepsza decyzja związana z rozwojem osobistym. Jestem zauroczona metodą wychowawczą Pozytywnej Dyscypliny i na pewno będę szła dalej w tym kierunku. Jeżeli chcecie się rozwinąć jako rodzicie lub nie radzicie sobie z pewnymi kwestiami wychowawczymi to polecam Wam warsztaty, które regularnie prowadzi online Agnieszka Gołąbek z Manufaktury Pozytywnych Relacji na kanale na fb. Mnóstwo merytorycznej wiedzy i wsparcie.

Sukces roku – przetrwanie tego szalonego roku z zachowaniem zdrowia psychicznego 🙂

PODSUMOWANIE

Patrząc na tę imponującą listę powyżej stwierdzam, że ten rok nie był wcale taki zły. Często tak mamy, że demonizujemy coś, dopóki nie zaczniemy przypominać sobie tych dobrych aspektów. Dzięki takim zestawieniom okazuje się, że jednak na co dzień spotyka nas dużo dobrego.

Życzę Wam samych wspaniałych inspiracji na 2021 rok i dajcie znać, czy coś z mojej listy jest Wam bliskie lub, właśnie odwrotnie, zainspirowaliście się i z chęcią tego spróbujecie.

Photo by Danielle MacInnes on Unsplash

5 comments

    Niestety mój rok nie był tak udany i mam ciągłe uczucie straty czasu. Jedyny plus jest taki, że nauczyłem się chociaż robić zakupy online, a nigdy nie wierzyłem w tego typu działania. Mam nadzieję, że chociaż wakacje w tym roku dojdą do skutku. Powodzenia w nowym roku!!

    Artur | 3 miesiące ago Odpowiedz

      Myśle, ze zawsze znajdzie się cos pozytywnego, z tymże w tym roku trudno nam pamiętać o tych dobrych aspektach, gdyż negatywne całkowicie zdominowały ten rok. Ale robienie zakupów online to wielki krok milowy dla wielu ludzi i na pewno oszczędza sporo czasu. Wszystkiego dobrego!

      kalina | 3 miesiące ago Odpowiedz

    Artykuł świetny. U mnie tez padło na ten sam wybór odkurzacza na rozkminienie platform umożliwiających szkolenia i kontaktowanie się online. Pleszówki nie znam więc może w tym roku warto poznać tą, o której napisałaś. Dodatkowo przeczytałam znacznie więcej niż w ubiegłym roku, udało mi się wyjechać z rodzina na małe wakacje. dzięki temu wyjazdowi moim odkryciem roku jest Smart Kid Belt, który doskonale się sprawdził w wypożyczonym aucie, którym zwiedzaliśmy okolicę Calpe. Postanowienia na ten rok więcej ruchu i sprawdzenie ile wody wypijam bo wydaje mi się, że dużo lecz może jednak jest to mylne wyobrażenie.

    Ania | 3 miesiące ago Odpowiedz

      Dziękuję! Czytanie to zdecydowanie coś, na co warto spędzać czas. Moje postanowienie co roku to więcej czytania, świetnie, że Tobie udało się to zrealizować. A o tym Smart... nie słyszałam, muszę zaraz sprawdzić.

      kalina | 3 miesiące ago Odpowiedz

    Artykuł jak zwykle - rzeczowy i konkretny. Pozdrawiam!

    Karol | 2 miesiące ago Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.