Rozwój mowy i zdolności muzycznych dziecka – cz. I – od ciąży do 1 roku

Każdy ma swojego hopla. Mnie fascynuje nauka mowy u dzieci. Jeszcze za czasów studenckich siedziałam z wypiekami na twarzy na zajęciach z językoznawstwa, w szczególności poświęconym mechanizmom nauki języka u dzieci, ale także u osób z afazją po wylewach, udarach itp. Fascynowało mnie to, jak praktycznie cały czas leżące i na pozór nie czające dziecię na naszych oczach zgłębia fenomen języka, uczy się słów, składa nieporadnie pierwsze zdania, tworzy neologizmy, popełnia urocze błędy.

Czytaj więcej „Rozwój mowy i zdolności muzycznych dziecka – cz. I – od ciąży do 1 roku”

Wyprawka – jak nie zbankrutować?

Tu nie znajdziesz oklepanej listy wyprawkowej, na którą wydasz krocie, a potem część z gratów rzucisz w kąt ze stwierdzeniem „na co mi to było?”. Znajdziesz tu za to garść cennych porad jak stawiając na minimalizm, cieszyć się macierzyństwem, a w dodatku nie zbankrutować.

Czytaj więcej „Wyprawka – jak nie zbankrutować?”

Na co warto wydać pieniądze w ciąży?

Każda przyszła mama pomyśli: WYPRAWKA! A ja Wam powiem, że wyprawka to pikuś. Zresztą wyprawka to temat rzeka, bo przecież każdy ma inne potrzeby i trudno nam przewidzieć w ciąży co się sprawdzi, a co nie. Ale dziś nie o tym. Poniżej przedstawiam Wam listę trzech pewniaków, za które dam sobie ręce i nogi uciąć, że warto zainwestować w ciąży. No to jedziemy!

Czytaj więcej „Na co warto wydać pieniądze w ciąży?”

Co myślę o swojej matce, gdy sama zostałam matką

Myślę o niej. Jest 2.15 w nocy, a ja myślę o niej. Mój 19 miesięczny syn złapał infekcje wirusową, na skutek której ma bolące krostki w gardle. Jest wykończony wymiotami, gorączką,  a na dodatek wychodzą mu trójki.  Przebudza się całą noc co 10-20 minut, siada na łóżku i płacze. Wyje, raczej bym rzekła. Nic nie jest w stanie ukoić jego bólu. Więc ja wstaje, przytulam, kładę się z nim i tak w kołko. Bezsilność mnie zabija. Wiem, że to po prostu wirus, ale serce mi krwawi tak, jakbym właśnie przeżywała najgorszy ból świata- patrzeć na swoje cierpiące dziecko. Kiedy w końcu o 5 nad ranem Myszek zasypia snem kamiennym na 1,5 godziny, ja nie mogę spać.  Myślę o niej.

Czytaj więcej „Co myślę o swojej matce, gdy sama zostałam matką”