CITYBREAK – Lizbona na weekend z dziećmi

Lizbona w weekend. I to jeszcze z dziećmi. Małymi dziećmi. Pomyślicie – szaleństwo! I macie rację. To były naprawdę zwariowane i magiczne 2 dni.

Czytaj więcej „CITYBREAK – Lizbona na weekend z dziećmi”

Funchal – 7 ciekawostek i 7 atrakcji, które musisz zaliczyć w stolicy Madery

Nazywają ją Małą Lizboną. Funchal, czyli stolicy Madery. Zazwyczaj miejsca takie, jak to omijamy szerokim łukiem, bo są przereklamowane i zatłoczone. Tym razem zmieniliśmy zdanie.

Czytaj więcej „Funchal – 7 ciekawostek i 7 atrakcji, które musisz zaliczyć w stolicy Madery”

Co zjeść na Maderze?

Do kuchni portugalskiej miałam do tej pory dość ambiwalentny stosunek. Może trochę zraziłam się po Porto, w którym sztandarowym daniem jest okropna francesinha. Portugalskie owoce i słodkości zdecydowanie broniły honor. Ale na Maderze…to dopiero było jedzenie. A właściwie jedzeniowy sztos. Dawno się tak nie uraczyłam. Zapraszam na kulinarny przewodnik po Wyspie Wiecznej Wiosny.

Czytaj więcej „Co zjeść na Maderze?”

Madera w pigułce – nasze HITY i KITY

Jak zwykle nie zobaczyliśmy wszystkiego. Czas był ograniczony, a auto wypożyczone tylko na 3 dni – dlatego musieliśmy zdecydować się na kilka najważniejszych atrakcji. Czy trafiliśmy dobrze? Tego Wam nie powiem, bo nie mam porównania z resztą miejsc. Te, które odwiedziliśmy podzieliłam na HITY i KITY. Zapraszam.

Czytaj więcej „Madera w pigułce – nasze HITY i KITY”

6 powodów, dla których (nie) warto jechać na Maderę z dziećmi

Na Maderę wyruszyliśmy bez większych oczekiwań. No dobra, oczekiwania zawsze były i będą :-), ale jako, że miał to być pierwszy wyjazd zagraniczny z dwójką maluchów, w tym z jednym ząbkującym (o zgrozo!), spodziewałam się, że będzie nam trudno ruszyć się gdziekolwiek, nie mówiąc już o zaliczaniu atrakcji turystycznych. Na Maderze zaskoczyły mnie jednak nie zabytki, ale….

Czytaj więcej „6 powodów, dla których (nie) warto jechać na Maderę z dziećmi”

CO ZWIEDZIĆ W PORTO? SUBIEKTYWNY PRZEWODNIK

Zacznijmy od tego, że zwiedzanie Porto jest przyjemne, bo a) większość atrakcji skupiona jest w centrum miasta b)nie wydamy na nie dużo kasy c)atrakcje mają niemuzealny charakter. Nasze zwiedzanie nie polega na wystawaniu w kolejkach. Zażywamy po prostu miłych doświadczeń, łącząc przyjemne z pożytecznym. Tu coś zwiedzimy, tam usiądziemy na kawce, a jeszcze gdzie indziej zajrzymy do sklepu z rękodziełem. W trakcie naszego pobytu codziennie planowaliśmy spacer po mieście, z założeniem zaliczenia kilku ciekawych punktów, ale wszystko elastycznie i bez spiny. Nie dziś to jutro. W Porto nie można się spieszyć. Oto mój subiektywny przewodnik po mieście. Czytaj więcej „CO ZWIEDZIĆ W PORTO? SUBIEKTYWNY PRZEWODNIK”

PORTO PACHNIE KASZTANAMI

Porto jest jak letni deszcz w upalny, leniwy dzień. Przyjemnie orzeźwiający na tle innych europejskich turystycznych miast pełnych blichtru i sztuczności. Tutaj wszystko dzieje się w trybie slow, a mimo tego czuć energię, młodość i werwę. W Porto jest miejsce na beztroski odpoczynek przy słodkich babeczkach pastel de nata i zachwyt mieniącymi się w słońcu płytkami ceramicznymi azulejo. Ale są też odrapane kamienice i poszarzałe pranie rozpostarte na sznurkach w wybitych oknach. Porto to miasto kontrastów i za to je kocham.

Czytaj więcej „PORTO PACHNIE KASZTANAMI”